wirtualne inwestowanie na giełdzie

0
83

Szukając sposobu na dorobienie do pensji, albo na błyskawiczne zostanie milionerem (zależy co kto lubi) na pewno wpadnie nam do głowy masa pomysłów!

Branie nadgodzin jest chyba najprostszym sposobem. Nie trzeba się wiele starać. Zajmuje to jednak sporo czasu i nie daje zbyt dużych dochodów. No i ,co najważniejsze, zabiera nam bardzo dużo energii. Zwyczajnie działa na nerwy. Jeśli nie mamy pracy, którą uwielbiamy – zmuszanie się do nadgodzin na dłuższą metę będzie naprawdę wyczerpujące.

Roznoszenie ulotek czy inne tego typu zajęcia są naprawdę w porządku… o ile jesteśmy w liceum albo chcemy sobie dorobić na studiach czy na początku swojej kariery. Mało który poszukujący dodatkowej gotówki biznesmen zgodziłby się na takie zajęcie, choć trzeba przyznać, byłby to ciekawy widok!

Jeśli znamy się na fotografii, fryzjerstwie, pieczeniu, gotowaniu, naprawianiu samochodów i innych tego typu rzeczach, możemy śmiało dorobić sobie oferując swoje usługi sąsiadom czy znajomym. Na pewno jednak będziemy musieli nadążać na trendami, wciąż się kształcić, orientować się w nowościach… Jednym słowem – trzeba będzie poświęcać temu zajęciu sporo uwagi.

Oczywiście praca, która jest naszą pasją, to nie praca! Ale nadal zajmuje ona nasze cenne godziny, czasem też pieniądze, bo przecież trzeba inwestować w sprzęt lub szkolenia.

Praca dodatkowa jest tak samo męcząca jak nadgodziny. Pozwala jednak oderwać się trochę od tego co mamy w drugiej firmie i poświęcić się w całości nowej pracy. Czasem jest to odświeżające. Nasz organizm lubi zmiany. Rutyna potrafi męczyć. Ciągłe powtarzanie tego samego wręcz wysysa z nas całą energię. Tymczasem spotkanie nowych ludzi, zmiana otocznia czy nowe obowiązki nie pozwalają naszemu umysłowi na totalne odpłynięcie, tylko zmuszają go do pozostania w ciągłej gotowości.

Kto nie marzył o tym, żeby zarabiać online? To praca marzeń! Możemy ją wykonywać w piżamie, przed komputerem, w wolnych chwilach nastawić pranie czy zjeść porządny, ciepły posiłek. Możemy pracować w odpowiadających nam godzinach. Jeśli jesteśmy nocnymi markami i skupiamy się tylko wtedy, kiedy za oknem robi się już ciemno… to mam świetną wiadomość! Można spać do południa, wstawać o piętnastej a potem zabierać się do pracy gdzieś koło osiemnastej.

Wszystko nam wolno, nic nie musimy. Istny raj. Praca zdalna nie zawsze tak wygląda. Zazwyczaj jesteśmy i tak zmuszeni do wykonywania jej w określonych godzinach, bo musimy byś wtedy pod telefonem. Na pewno jest to bardziej przyjemne niż praca w biurze przez osiem godzin dziennie, ale nie oznacza to, że jest łatwiejsze.

Siedząc w domu, w piżamie, rozczochrani… nie zawsze mamy siłę, żeby zmotywować się do pracy. A przecież jesteśmy z tego rozliczani. Musimy skupić się na pracy, żeby dostać za to pieniądze, które pozwolą nam się utrzymać. Praca zdalna nie jest sposobem na dorobienie sobie do pensji, bo zajmuje za dużo czasu i uwagi. Skąd brać siłę, żeby po pracy wracać do domu i zabierać się za kolejną pracę, kiedy łóżko wygląda tak wygodnie a w telewizji właśnie leci nasz ulubiony serial?

Freelance jest lepszym sposobem. W zależności od tego, na czym się znamy i co potrafimy robić, możemy sobie dorobić więcej lub mniej, szybciej lub wolniej. Nic nie jest do końca określone. Godzina naszej pracy może być warta trzy złote albo sto.

Nie zawsze dorabianie sobie w ten sposób jest takie łatwe. Na pewno jest wygodne. Większość czynności wykonujemy w domu, przed komputerem, jak podczas pracy zdalnej. Należy jednak orientować się w stawkach i umieć wycenić swoją pracę. Szukanie zleceń też nie zawsze jest proste.

Każdy, kto myślał o zarobieniu przez internet słyszał o czymś takim jak wirtualne inwestowanie na giełdzie. Trzeba przyznać, że jest to kusząca opcja. Na pewno bardziej kusząca niż klikanie w reklamy czy wypełnienie ankiet internetowych. Takie wirtualne inwestowanie na giełdzie może być bardzo dochodowe. Uważam jednak, że jest ono również bardzo ryzykowne. Tyle ile możemy zyskać – tyle możemy stracić. Wszystko zależy od naszej wiedzy i posiadanych umiejętności. Jeśli więc się na tym znamy – wirtualne inwestowanie na giełdzie jest czymś, na czym, prawdopodobnie, uda nam się nieźle zarobić.

Świetnym i prostym sposobem na dorobienie do pensji jest… zrobienie w domu porządków! Naprawdę. Wyrzućmy wszystko z szafy, odgruzujmy strych i ogarnijmy bałagan w garażu. Często trzymamy masę rzeczy, które zupełnie nie są nam potrzebne. Zastanówmy się, która z tych rzeczy przydała nam się w ciągu ostatniego roku lub nawet dwóch. Jakie są więc szanse, że przyda się w ciągu kolejnych? Wszystkie niepotrzebne rzeczy wyczyśćmy, zróbmy zdjęcia i wystawmy na sprzedaż. Może jest to jednorazowy zastrzyk gotówki, ale lepiej spieniężyć niepotrzebne przedmioty, niż trzymać je nic z tego nie mając.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here